ďťż

Doprowadzenie powietrza do kominka





Skordan - 14-01-2006 12:25
Opiszczie prosze w jaki sposob macie doprowadzone powietrze do kominka, u mnie instalator zastosował rure pcv o średnicy okolo 5-6 cm i wyprowadził ją pod kominek (Lechma) oraz za sciane zewnetrzną, zakonczenie kratką tuz nad posadzką ...
własnie ... najpierw mi go zawiało sniegiem , a poźniej zamarzła siatka
chyba tak nie powinno być ?

kominek lechma dom około 250 m ogrzewanie podłogowe dół i grzejnikowe niskotemperaturowe na piętrze , w instalacji bufor 500 l kominek jest jak narazie jedynym medium dla CWU i CO.
Sprawdza sie swietnie palimy od okolo 18 do 23-24





ewa i aleksander - 14-01-2006 13:42
U nas rura ma okolo 12-14cm srednicy.



jabko - 14-01-2006 18:02
Rura fi 100 stalowa.
Zakończona na wysokości kominka (około 1m nad posadzką).

Wyprowadzona przez scianę zewn. ale 3m nad ziemią.
Kratka z dużymi oczkami
jest OK



Alina Lozowska - 14-01-2006 18:44
Musi być stalowa rura?





remx - 14-01-2006 19:58
Nie, po co.
Otwór w murze uszczelnić pianką (po włożeniu rury) i wystarczy



jabko - 14-01-2006 20:54

...Zakończona na wysokości kominka (około 1m nad posadzką)... Moja jest stalowa bo idzie za wkładem na wysokość 1m a więc otacza ją wys. temperatura.
Normalnie jest PCV.



Majgeniusz - 14-01-2006 20:59

...Zakończona na wysokości kominka (około 1m nad posadzką)... Moja jest stalowa bo idzie za wkładem na wysokość 1m a więc otacza ją wys. temperatura.
Normalnie jest PCV. Po co, aż tak długa! Wystarczy max zakończenie równo ze spodem kominka.



jabko - 14-01-2006 21:05
Wystarczy.
Ale ja mam wyżej bo nie chciałem wiać -20 stopni na rozgrzane żeliwo.
Kończy się z górą kominka i jest git. Z kratek wieje taki gorąc że włosy se można spalić h ehe :lol:

A nawet jak by była zakończona ze spodem kominka (nie posadzki !!) to i tak bym nie dał PCV.

Od początku tej zimy załatwiłem synowi dwie piłki (poleżały pod kominkiem z godzinke i zrobiły się z nich "jajka" jak do rugby.
Z tym ze nie mam płaszcza wodnego i w moim Dovre temp. jest okrutna.



Mały - 14-01-2006 21:06
Najprościej - zwykła pcv 110(min) pod kominek ,a z drugiej strony (na zewnatrz) wyprowadzona na teren i zakończona np wywiewką.
Ta 50tka pod Lechmę na 250m2 to za mało.



wbrat - 16-01-2006 08:57
Ja mam teraz stan surowy i w poblizu planowanego wkladu wystaje z chudziaka rura PCV (fi 100 o ile dobrze pamietam) i strasznie sie martwie, czy dobrze zrobilem dajac rure PCV - kurcze, przeciez to mi sie w cholere rozpusci :-?. W gore bedzie szlo napewno spiro lub cos podobnego, ale mimo wszystko nie wiem, czy plastik na wysokosci chudziaka wytrzyma temperature...



anestar - 16-01-2006 09:05
Wbrat - spokojnie - tam jest co najwyżej ciepło. Dołem napływa pod kominek powietrze z mieszkania, a jest zawsze przepływ gorącego w górę.



jabko - 16-01-2006 09:15
Dobrze mówi.
Raczej nic się nie dzieje.

Ale piłki mi zniszczyło he he



Krzysiek_3miasto - 17-01-2006 12:59
troce maly przekroj te 5 czy 6 cm...moze gwizdac przy dobrym paleniu...



VIP Jacek - 17-01-2006 19:29
Ja u siebie planuję rurę fi 100 poprowadzić przez ścianę fundamentową i wyjść kolankiem po drugiej stronie do góry w odległości ok.80 cm od domu i zakończyć daszkiem.
Mały napisał: Ale nie wiem czy to będzie dobrze?



ubek - 19-01-2006 18:20

Ja u siebie planuję rurę fi 100 poprowadzić przez ścianę fundamentową i wyjść kolankiem po drugiej stronie do góry w odległości ok.80 cm od domu i zakończyć daszkiem.
Mały napisał:
Ale nie wiem czy to będzie dobrze? Ja dałem 160 pomarańczową. Załuję, mogła być setka, dużo tańsza. Z jednej strony kończy mi się w posadzce pod kominkiem a z drugiej w skarpie pod tarasem (około 4 m biegnie w ziemi, dzięki temu powietrze jest wstępnie ogrzane.



radko - 03-02-2006 12:19
Czy w kominkach Lechma powietrze do spalania jest pobierane z pomieszczenia czy można je doprowadzić z zewnątrz (podobnie jak w Tarnawie)?



vector - 03-02-2006 15:09
Ja w projekcie miałem fi 160 i taką dałem.
Te fi160 zalecali też na jakiejś stronie o budowaniu kominków.

vector



ubek - 03-02-2006 19:06
Kurcze, ostatnio w Liroy-Merlin czytałem dosyć obszerną instrukcję jakiegoś wkładu i tam producent odradzał pobieranie powietrza z zewnątrz. Dokładnie to był Topaz-K 24 kW firmy Ekoterm (www.ekoterm.waw.pl). Czy ktoś spotkał się z takim?



radko - 03-02-2006 19:36
Kurcze, amoże wiesz dlaczego ten producent tak uważa?



ubek - 04-02-2006 08:06
Dosyć obszernie rozpisywał się o opymalizacji procesy spalania i podobno taki sztuczny nawiew zakłóca ten proces. Nie wczytywałem się dokładnie, bo sądziłem że takową instrukcję znajdę na jego stronie www i sobi dokładnie przeanalizuję na spokojnie w domu. Niestety nie znalazłem. Jedno co pamiętem, ze argumentacja była dosyć rozsądna. Oczywiście cały czas sądziłem, ze taki nawiew jest niezbędny. Na dowód tego zrobiłem go taki jak poprzednio opisałem. W razie czego będzie maożna go zaślepić, to nie jest problem.



Jeż - 04-02-2006 08:36
ubek
Zadaniem rury doprowadzającaej do kominka tak zwane "powietrze do spalania" jest przede wszystkim wyrównywanie ciśnienia powietrza w salonie z kominkiem w stosunku do ciśnienia powietrza atmosferycznego, aby za wysokie podciśnienie powietrza w salonie nie powodowało cofki spalin i czadu w mieszkaniu. Dlatego wylot tej rury nie musi być pod kominkiem. Wystarczy jeśli będzie w salonie, bo z salonu kominek zwykle pobiera ciągiem kominowym powietrze do spalania. Ale jeśli w salonie będzie zapewnione nadciśnienie jakimś innym sposobem, to wylot z tej rury nie musi być w salonie. Jeśli np. powietrze konwekcyjne będzie zaciągane przez kominek z korytarza a nie z salonu, a do salonu będzie wystarczjąco po ogrzaniu nawiewane, to w ten sposób wywołane nadciśnienie w salonie pozwoli na umiejscowienie wylotu rury w korytarzu na przykład. Jesli zaś nadciśnienie w salonie będzie zapewnione wentylacją mechaniczną nawiewno-wywiewną, to rura doprowadzająca świeże powietrze wydaje się w ogóle zbędna. Jednak nawet wtedy tę rurę zainstalowałbym, ponieważ może się zdarzyć sytuacja, że kominek będzie rozpalony, a brak napięcia w sieci elektrycznej unieruchomi wentylację nawiewno-wywiewną.
Kominek zaciąga i wypuszcza kominem średnio kilkadziesiąt m3/h. Dlatego w żadnym wypadku, zwłaszcza w dobie coraz bardziej szczelnych domów, nie powinno się eksploatować kominka bez doprowadzenia świeżego powietrza z zewnątrz.
A jaka powinna być średnica rury doprowadzającej świeże powietrze z zewnątrz, to zależy nie tylko od potrzeb kominka, ale także od jej długości, załamań jakie ma na swej drodze i od rodzaju czerpni. Bo im tych przeszkód więcej, tym większe opory dla grawitacyjnego przecież zaciągu przez nią świeżego powietrza. Dlatego jeśli ktoś pisze, że jego rura ma jakąś średnicę i kominek działa dobrze, to zawsze powinien dodawać jaka jest długość i ile załamań tej rury oraz jaką ma czerpnię.

Pozdrawiam
Jeż



ubek - 07-02-2006 13:06
No tak. W tamtych dokumentach (tych od tego kominka) przeczytałem, ze mimow wszystko w domu "szczelnym" i tak występuje odpowiednia wymiana powietrza. Oczywiście ni ebronię tamtego założenia. Ja mam rurę fi 160 o długości całkowitej 7,5 - 8,5 m i dwóch załamaniach 90 stopni (w budownictwie zwą to Z).



VIP Jacek - 09-02-2006 21:37
ubek napisał:
Czy jest to konieczność. A czy może przechodzić przez ścianę fundamentową i wychodzić dalej np. w ogrodzie do góry i być zakończona daszkiem? Czy będzie zachowany ciąg powietrza do paleniska. Może ktoś tak ma i to działa dobrze?

ubek u Ciebie to już działa, czy dopiero planujesz tak zrobić?



slaweksie - 09-02-2006 23:57
obserwuje



ubek - 10-02-2006 11:12
Ja juz tak mam zrobione. Czy działa, okaże się po zainstalowaniu kominka (to jest tak proste że musi działać). Co do wyprowadzenia ruru do góry to nie robiłbym tak. Na pewno będzie się tam gromadzić woda/wilgoć. U mnie akurat jest tak, że rura wychodzi przez fundament ze spadkiem na zewnątrz (spadek utrzymany jest na całej długości rury). W tym miejscu gdzie wychodzi mam skarpę, więc zostanie to kiedyś ładnie zabudowane jakimś skalniakiem.



VIP Jacek - 10-02-2006 16:39
ubek daj znać jak będziesz to już użytkował. :)



ubek - 10-02-2006 22:30
Tak, oczywiście, opisze doświadczenie z użytkowania. To nastąpi mam nadziję już niedługo ... o ile się nie wykończę.



ppp.j - 11-02-2006 00:27

Dlatego wylot tej rury nie musi być pod kominkiem. Wystarczy jeśli będzie w salonie, bo z salonu kominek zwykle pobiera ciągiem kominowym powietrze do spalania. Ale jeśli w salonie będzie zapewnione nadciśnienie jakimś innym sposobem, to wylot z tej rury nie musi być w salonie. Jeśli np. powietrze konwekcyjne będzie zaciągane przez kominek z korytarza a nie z salonu, a do salonu będzie wystarczjąco po ogrzaniu nawiewane, to w ten sposób wywołane nadciśnienie w salonie pozwoli na umiejscowienie wylotu rury w korytarzu na przykład.
Jeż
Mimo wszystko stoję na stanowisku, że zasilanie powinno dochodzić pod kominek. Jeżeli świeże powietrze będzie napływało, np. do korytarza czy salonu to siłą rzeczy będzie oziębiało pomieszczenia po drodze do kominka a przecież tego chcemy uniknąć. Jeżeli byśmy nie obawiali się wychłodzenia pomieszczeń to wystarczyłoby rozszczelnić okna i mielibyśmy z jednej strony ramy pięcio komorowe i szyby o wsp 1,1 i obok szpary dmuchające zimnym powietrzem. Mam zrobione podobnie jak jabko tzn. za kominkiem z podłogi wystaje rura klasówka tylko w moim przypadku 200. Pod chudziakiem jest zwykła PCV. Na zewnątrz czerpnia zamaskowana jest w słupku klinkierowym podtrzymującym dach drewutni.



Małgonia - 11-02-2006 11:32
czy ma znaczenie z której strony świata znajduje się czerpnia?
wyczytałam gdzieś,że to powinien byc zachód,bo z tej strony najczęściej wieje wiatr w naszej strefie klimatycznej.



Jeż - 11-02-2006 11:48
ppp.j
Zgoda. Moja wypowiedź była tylko sprzeciwem wobec sugestii, że można wcale nie dostarczać świeżego powietrza do spalania w kominku. Zatem napisałem gdzie i dlaczego, jeśli nie pod kominek.
Pozdrawiam
Jeż



krzysztof58 - 11-02-2006 16:15
Ja u siebie planuję rurę fi 100 poprowadzić przez ścianę fundamentową i wyjść kolankiem po drugiej stronie do góry w odległości ok.80 cm od domu i zakończyć daszkiem.

Zrobiłem dokładnie tak samo i kominek ma idealne zasilanie w powietrze, pali się tak samo dobrze otwarty jak i zamknięty

Krzysztof



VIP Jacek - 11-02-2006 17:55
Krzysztof napisał: Czyli wszystko jest ok i można tak zrobić. :D



ppp.j - 11-02-2006 23:52

ppp.j
Zgoda. Moja wypowiedź była tylko sprzeciwem wobec sugestii, że można wcale nie dostarczać świeżego powietrza do spalania w kominku. Zatem napisałem gdzie i dlaczego, jeśli nie pod kominek.
Pozdrawiam
Jeż
OK Jeżu. Konkluzja jest taka. Brak doprowadzenia świeżego powietrza jest błędem graniczącym ze zbrodnią. I niech wszyscy to wezmą do serca a odczują to po kieszeni.



kropi - 12-02-2006 13:05
A gdyby tak zasysać to powietrze z piwnicy/garażu?



kolia - 12-02-2006 21:22

Rura fi 100 stalowa.
Zakończona na wysokości kominka (około 1m nad posadzką).

Wyprowadzona przez scianę zewn. ale 3m nad ziemią.
Kratka z dużymi oczkami
jest OK
3m nad ziemią? jak kominek mam na parterze to jak mam to zrobić?



wbrat - 13-02-2006 09:22

3m nad ziemią? jak kominek mam na parterze to jak mam to zrobić? Najlepiej poprowadzic rure pod chudziakiem, oczywiscie jesli jeszcze nie jest wylany. Wtedy wyprowadzenie z zewnatrz bedzie nisko (wazne, by bylo na tyle wysoko od gruntu (ok. 20 cm), zeby nie zostalo np. zasypane przez padajacy snieg) - ot, cała filozofia :).



ubek - 13-02-2006 21:56
Udało mi się odnaleźć tą instrukcję od tego kominka, o którym pisałem wcześniej. Zacytuję część dotyczącą czerpni powietrza.
POWIETRZE DO SPALANIA
Zbyt mała ilość powietrza doprowadzona do procesu spalania to najczęstszy powód złego
funkcjonowania kominka. Kominki z wkładami zużywają do spalania 6 do 8 m3 powietrza w ciągu
godziny, a kominki otwarte nawet 200 do 1000 m3. Powietrze ma którędy dopływać do kominka,
jeżeli w domu są nieszczelne okna i drzwi, jeśli jednak dom jest dobrze uszczelniony, wtedy należy
zaopatrywać kominek w wystarczającą do spalania ilość powietrza przez właściwie wykonaną
instalację nawiewną lub odpowiednio przystosowaną instalację wentylacyjną, zgodną z zaleceniami
opisanymi w § WENTYLACJA. Pamiętać przy tym należy o fakcie, gdy kominek jest zainstalowany
wspólnie z innym urządzeniem ogrzewczym i może dojść do sytuacji, kiedy będzie zasysał spaliny
urządzenia dodatkowego. Kolizji tego typu z innymi piecykami można w takich wypadkach uniknąć
różnymi sposobami. Jeśli decydujemy się na dodatkowy kanał doprowadzający świeże powietrze, co
nie jest polecane przez producenta, należy powierzyć jego obliczenie osobie upoważnionej do takich
prac i wymagać aby przez przewód doprowadzający mogło się przedostawać jedynie część (80 %)
potrzebnego powietrza. Tego wymaga producent i konstruktor urządzenia! Zabezpieczy to w części
tylko niebezpieczeństwo kolidowania z instalacją wentylacyjną. Dodatkowym, ważnym wymogiem
uniemożliwiającym na pewnym poziomie takie anomalie, było by zabezpieczenie w postaci
możliwości wyłączenia ciągu w taki sposób, aby na czas gdy kominek jest nieczynny, ten dodatkowy
dopływ byłby zastawiony przez wykorzystanie dźwigni obsługującej przepustnicę w kanale
spalinowym kominka, popularnie zwaną szybrem. Natomiast, gdy kominek funkcjonuje, spełniałaby
ona rolę regulatora dostarczając tyle powietrza ile wynika z potrzeby do spalania, zapobiegając jego
nadmiarowi, co, jak już wcześniej było opisane, powodować może wydostawanie się tego powietrza
przez przesuwki szufladki popielnika na pomieszczenie mieszkalne wraz z „porywanym” przez jego
ciąg niedopalonym i zaczadzonym powietrzem zmieszanym ze spalinami, co jest możliwe przy
dobrze pracującej wentylacji grawitacyjnej w domu i małych nastawach na przepustnicach piecyka.
Wykonujący takie instalacje niejednokrotnie zapominają o tym, że kominek różni się znacznie
konstrukcją od zwykłych pieców czy także od kotłowych urządzeń grzewczych. Podstawowym
kryterium przy tego typu pracach jest znajomość faktu, że w konstrukcji kominka może być kilka
dopływów powietrza, które trzeba brać bezwzględnie pod uwagę. Nie można zatem wykonać
nadmuchu powietrza do spalania, ponieważ spaliny powstające w komorze paleniskowej i w
komorze wtórnego spalania będą się wydostawały do pomieszczenia mieszkalnego przez otwory
szczeliny oczyszczania szyby, przez popielnik i także przez dodatkowy dopływ powietrza do
wtórnego spalania. W poradnikach ogólnie dostępnych są takie opisy różnych instalacji
doprowadzających powietrze, w których autor jakby zapomniał o tym, że system spalania w
kominku jest oparty na podciśnieniu wywołanym różnicą temperatury spalin i otoczenia. Nie należy
zatem ingerować w naturalny system i nie trzeba nic „ulepszać”, jeśli mamy w domu kominek o
mocy 10 – 14 kilowatów. Do kominków o większej mocy można by opracować osobny system
dopływu, ale musi on działać tak samo, jak każdy z dopływów powietrza, które kominek ma w swej
budowie, czyli na podciśnieniu w komorze spalania kominka wywołanym znacznym spadkiem
ciężaru właściwego rozgrzanych gazowych produktów reakcji utleniania. Wielkość tego parametru
powinna gwarantować właściwe działanie innych otworów dopływowych.
Jeśli mamy wybierać pomiędzy wentylacją z tzw. „odzyskiem”, a wentylacją tradycyjną, przez piec,
wybierać należy tę drugą, mimo zapewnień fachowców o wysokiej sprawności wentylacji nowszej
generacji. Tylko pozornie może się wydawać, że jeżeli będziemy odzyskiwać ciepło nagrzanego
pomieszczenia ulatujące przez przewody wentylacyjne, zaoszczędzimy w ten sposób na paliwie
wkładanym do kominka. Po pierwsze, nigdy nie odzyskamy tego ciepła w całości, najwyżej 50 %
teoretycznie, i to nie w każdej porze roku. Czy będzie to instalacja grawitacyjna czy z wymuszonym
obiegiem, zawsze straty te będą podobne, a gdy wentylację przejmie „na siebie” kominek, wtedy te
straty spadną do zera. Dzieje się tak dlatego, że powietrze, które wychodzi z pomieszczenia przez
wymiennik ciepła instalacji „z odzyskiem”, oddaje część swego ciepła powietrzu wchodzącemu do
tego wymiennika i dalej do pomieszczenia, ale dla podtrzymania tej wymiany ich temperatury muszą
być od siebie różne tym więcej im ta wymiana ma być skuteczniejsza, a więc powietrze „oddające”
będzie dużo cieplejsze przy wylocie od „przyjmującego”. Na wlocie do pomieszczenia dzieje się to
samo, więc wymienialność nawet 50 % jest dyskusyjna. Natomiast, jeśli powietrze to będzie
przechodzić przez kominek, wtedy tych strat nie będzie, gdyż nie powiększą się różnice temperatur
powietrza na wyjściu z komina i powietrza na zewnątrz. Wymiana ciepła między powietrzem starym,
wychodzącym, a powietrzem nowym, wchodzącym do pomieszczenia będzie w 100-u %-ach.

Zainteresowanym mogę podesłac całą instrukcję.



Jeż - 13-02-2006 23:00
ubek
Kominki z wkładami zużywają do spalania 6 do 8 m3 powietrza na kilogram spalanego drewna a nie w ciągu godziny. Inne informacje zawarte w przytoczonym przez Ciebie fragmencie jakiejś instrukcji są podobnie nieprecyzyjne, a czasami po prostu śmieszne. Darujmy sobie polemikę na temat tej instrukcji.
Pozdrawiam
Jeż



krzysztofh - 14-02-2006 07:30
Nie wiem skąd ten artykuł ale jest w nim wiele nieścisłości.
Do kominka powinno sie stosowac zasilanie świeżym powietrzem rura wychodzącą pod kominkiem. To jasne. Przy szczelnych pomieszczeniach i braku tej rury i uruchomionym kominku powietrze będzie ciągnęło kratkami nawiewnymi wentylacji aż miło a raczej nie miło.
Po to jest ta rura.
Przeciez jak się rozpali w kominku to to co wylatuje przez komin musi jakoś się dostać do komory spalania kominka. Jak nie ma rury to powietrze będzie pobierane z pomieszczenia powodując jego wychłodzenie.
Oczywiście taka rura powinna mieć szyber czyli regulację dopływu świeżego powietrza. Standardowo dobra firma kominkowa robi to bez specjalnych zachęt inwestora, bo wie że to konieczne. W czasie kiedy kominek jest nie używany szyber się zamyka, podobnie jak szyber nad kominkiem.



ubek - 14-02-2006 07:33
Też mi się tak wydawało, że jakoś nie tak to brzmi. Przecież inaczej wygląda spalanie pełnego kominka a inaczej kiedy jest tam jeden kawałek drewna - ilość tlenu zależy od tej ilości. Nie pozostaje nic innego jak nie martwić się tymi "nowościami".



kropi - 14-02-2006 16:04
Nie wiem, może moje pytanie jest do tego stopnia niestosowne, że nawet nie warto isę zastanawiać - ale może jest tak, że nikt nie zauważył... Ponawiam więc - czy bardzo beznadziejny jest pomysł ciągnięcia powietrza do spalania przez piwnicę czy tam garaż? Ja widzę zalety:
- krótka rurka
- wstępnie ogrzane powietrze
- nie zatka się śniegiem, ptaki się nie zalęgną...
- szybszą wymianę powietrza w piwnicy
i wadę:
- wychładzanie piwnicy
ALE
Gdyby do piwnicy doprowadzać powietrze z GWC to może to wychładzanie nie byłoby takie straszne?
Oczywiście, można też i do kominka doprowadzać powietrze z GWC... :wink:



Jeż - 14-02-2006 16:27
kropi
Tylko do spalania w kominku powietrze z piwnicy nadaje się na pewno. Natomiast do oddychania przez ludzi nie bardzo. Bo przecież pisząc "powietrze do spalania" mamy na myśli (nie piszę tu o szczelnym łączeniu z króćcem dla powietrza do spalania w nielicznych wkładach) dostarczanie świeżego powietrza do czopucha kominka, skąd jest rozprowadzane po całym domu. Powietrze to po prostu uzupełnia ubytki powietrza powstałe w wyniku zaciągania powietrza z mieszkania przez kominek. Zamiast więc mówić czy pisać o dostarczaniu świeżego powietrzu do spalania, w zasadzie powinniśmy mówić i pisać o nawiewie świeżego powietrza po prostu. A świeże powietrze to nie tylko dużo tlenu, mało dwutlenku węgla i miłe a nie piwniczne zapachy, ale również jony powstałe naturalnie dzięki promieniom słonecznym. Tych ostatnich w piwnicy jest mało, więc choćby w niej było czysto jak w salonie, to nigdy nie będzie źródłem świeżgo powietrza. O garażu uprzejmie nie wspomnę.
Pozdrawiam
Jeż



kropi - 14-02-2006 17:40

kropi
Tylko do spalania w kominku powietrze z piwnicy nadaje się na pewno. Natomiast do oddychania przez ludzi nie bardzo. [ciach] Jeż
Dyć właśnie o to powietrze się mię rozchodzi :lol: - raczej nie przyszłoby mi do głowy dystrybuować piwniczno-garażowe aromaty poprzez DGP na przykład :wink: a zapytowywuję, bo salon mam nad garażem własnie, no i teraz nie wiem, czy mogę iść sobie na taką łatwiznę, zrobić w stropie dziurę fi 100 i mieć w ten sposób z głowy doprowadzenie tlenu do spalania, czy mam jakoś inaczej kombinować (do ściany zewnętznej też nie mam daleko, ale wtedy wkłąd dostaje dosyć zimne powietrze, o czym już trochę było). Czy może robiąc wentylację wymuszoną przez GWC zrobić rozgałęzienie i jedną rurkę poprowadzić pod kominek? Nie wydaje mi się to bezpieczne, nie wiem czy jeden system nie będzie "podkradał" powietrza drugiemu... Chyba żeby pójść na całość i rurkę doprowadzającą pow. do paleniska zakopać w tym samym dołku co rurkę właściewgo GWC... :roll:



ppp.j - 14-02-2006 18:47

Dyć właśnie o to powietrze się mię rozchodzi :lol: - raczej nie przyszłoby mi do głowy dystrybuować piwniczno-garażowe aromaty poprzez DGP na przykład :wink: a zapytowywuję, bo salon mam nad garażem własnie, no i teraz nie wiem, czy mogę iść sobie na taką łatwiznę, zrobić w stropie dziurę fi 100 i mieć w ten sposób z głowy doprowadzenie tlenu do spalania, czy mam jakoś inaczej kombinować (do ściany zewnętznej też nie mam daleko, ale wtedy wkłąd dostaje dosyć zimne powietrze, o czym już trochę było). Czy może robiąc wentylację wymuszoną przez GWC zrobić rozgałęzienie i jedną rurkę poprowadzić pod kominek? Nie wydaje mi się to bezpieczne, nie wiem czy jeden system nie będzie "podkradał" powietrza drugiemu... Chyba żeby pójść na całość i rurkę doprowadzającą pow. do paleniska zakopać w tym samym dołku co rurkę właściewgo GWC... :roll: Wydaje mi się, że kombinujesz trochę za bardzo na skróty. Zaletą DGP jest takie rozprowadzenie gorącego powietrza by nie tylko grzało, ale by dostarczało świeżego powietrza. Zobacz ten wątek. http://forum.muratordom.pl/viewtopic...2222&start=120
Przy proponowanym przez Ciebie rozwiazaniu musiałbyś doprowadzać do kominka powietrze w sposób szczelny a świeże powietrze wentylacyjne prowadzić oddzielnie. Lepiej kombinuj inaczej.



kropi - 14-02-2006 19:10

Dyć właśnie o to powietrze się mię rozchodzi :lol: - raczej nie przyszłoby mi do głowy dystrybuować piwniczno-garażowe aromaty poprzez DGP na przykład :wink: a zapytowywuję, bo salon mam nad garażem własnie, no i teraz nie wiem, czy mogę iść sobie na taką łatwiznę, zrobić w stropie dziurę fi 100 i mieć w ten sposób z głowy doprowadzenie tlenu do spalania, czy mam jakoś inaczej kombinować (do ściany zewnętznej też nie mam daleko, ale wtedy wkłąd dostaje dosyć zimne powietrze, o czym już trochę było). Czy może robiąc wentylację wymuszoną przez GWC zrobić rozgałęzienie i jedną rurkę poprowadzić pod kominek? Nie wydaje mi się to bezpieczne, nie wiem czy jeden system nie będzie "podkradał" powietrza drugiemu... Chyba żeby pójść na całość i rurkę doprowadzającą pow. do paleniska zakopać w tym samym dołku co rurkę właściewgo GWC... :roll: Wydaje mi się, że kombinujesz trochę za bardzo na skróty. Zaletą DGP jest takie rozprowadzenie gorącego powietrza by nie tylko grzało, ale by dostarczało świeżego powietrza. Zobacz ten wątek. http://forum.muratordom.pl/viewtopic...2222&start=120
Przy proponowanym przez Ciebie rozwiazaniu musiałbyś doprowadzać do kominka powietrze w sposób szczelny a świeże powietrze wentylacyjne prowadzić oddzielnie. Lepiej kombinuj inaczej. Ojejku, no znowu coś niejasno napisałem.
Otóż powietrze do DGP zamiaruję ciągnąć z wymiennika, a powietrze do spalania z zewnątrz, i właśnie się zastanawiam czy zamiast z zewnątrz chałupy nie wystarczy z zewnątrz salonu, np. z piwnicy. Wtedy nie leci -25 stopni na gorące żeliwo. Ot, co 8)



ubek - 14-02-2006 20:29
E...tam, czy to minus 25 czy plus 25, tak mała delta przy temperaturze spalania, to nie powinno mieć znaczenia. To tak jakbyś się martwił o silnik samochodu, zapalając go w -25 stopniach. Silnik jest oczywiście bardziej wrażliwy ....



kropi - 14-02-2006 20:37

E...tam, czy to minus 25 czy plus 25, tak mała delta przy temperaturze spalania, to nie powinno mieć znaczenia. To tak jakbyś się martwił o silnik samochodu, zapalając go w -25 stopniach. Silnik jest oczywiście bardziej wrażliwy .... Ktoś tu pisał, że to niedobre dla obudowy kominka, ja się nie znam... No i to co pisałem wcześniej, że sobie ładnie wentyluję garaż tudzież nie zamarznie mi kratka wlotowa. I mam rurę długości równej grubości stropu ;-)



eRaf - 14-02-2006 22:24
Czy może mi ktoś wyjaśnić/potwierdzić/zaprzeczyć czy w przypadku zastosowania wkładu kominkowego z szczelnym doprowadzeniem powietrza do spalania (np. Tarnava/wa ?) oraz dodatkowo robiąc DGP z wentylatorem na nawiewie poprawne/najbardziej skuteczne jest zastosowanie dwóch oddzielnych rur:
- rura nr 1 - powietrze do spalania (szczelne połączenie z wkładem)
- rura nr 2 - świeże powietrze do ogrzania w czopuchu i dalszej DGP
Gdzie najlepiej zakończyć rurę nr2, pod wkładem czy wyprowadzić ją wyżej w kierunku czopucha (czy konstrukcje wkładów na to pozwalają ?).
Usprawniając ten system na rurze nr1 należałoby zamontować przepustnicę (zamykaną kiedy nie palimy), a rurę nr 2 spiąc z GWC.
Pls o komentarz
Pzdr



ppp.j - 14-02-2006 22:35

Ojejku, no znowu coś niejasno napisałem.
Otóż powietrze do DGP zamiaruję ciągnąć z wymiennika, a powietrze do spalania z zewnątrz, i właśnie się zastanawiam czy zamiast z zewnątrz chałupy nie wystarczy z zewnątrz salonu, np. z piwnicy. Wtedy nie leci -25 stopni na gorące żeliwo. Ot, co 8)
Teraz to dopiero pogmatwałeś. :wink: Przeczytaj wątek, do którego podałem Ci link wcześniej. Ale cały! :D Dlaczego planujesz DGP rozprowadzać z GWC a kominek zasilać czymś gorszym? Daj i jemu pooddychać. :lol:
Ale poważnie. Nie opłaca Ci się robić dwóch instalacji i na dodatek zasilać kominek szczelnie. Lepiej, łatwiej, prościej, przyjemniej, ekonomiczniej itd. jest zasilać wszystko jednym przewodem a z uwagi na DGP ze świeżego źródła.



kropi - 14-02-2006 22:45

Ojejku, no znowu coś niejasno napisałem.
Otóż powietrze do DGP zamiaruję ciągnąć z wymiennika, a powietrze do spalania z zewnątrz, i właśnie się zastanawiam czy zamiast z zewnątrz chałupy nie wystarczy z zewnątrz salonu, np. z piwnicy. Wtedy nie leci -25 stopni na gorące żeliwo. Ot, co 8)
Teraz to dopiero pogmatwałeś. :wink: Przeczytaj wątek, do którego podałem Ci link wcześniej. Ale cały! :D Dlaczego planujesz DGP rozprowadzać z GWC a kominek zasilać czymś gorszym? Daj i jemu pooddychać. :lol:
Ale poważnie. Nie opłaca Ci się robić dwóch instalacji i na dodatek zasilać kominek szczelnie. Lepiej, łatwiej, prościej, przyjemniej, ekonomiczniej itd. jest zasilać wszystko jednym przewodem a z uwagi na DGP ze świeżego źródła. Wątek przeczytam, słowo harcerza ;) ale trochę sie miotam po chałupie, dopadam do kompa z doskoku...
Jeśli tylko jest to możliwe to też bym tak wolał jak piszesz ze względu na prostotę, choć obawiam się, że kominek nie zauważy różnicy między powietrzem z garażu a tym z wymiennika ;)
A, jeszcze wątex o wymiennikach mi zalega, kierbud mi uświadomił że taka kupa kamienia będzie trochę sporo kosztować, może jednak rurowy? :roll:



Bodiniusz - 19-02-2006 21:15
Czy można nieco dopytać fachowców :)

1. W którym miejscu wypuszczacie rurkę z powietrzem? Ja mogę wypuÂścić stropem przez piwnicę. Czy wypuszczacie pod samym kominkiem, czyli tak gdzie leży drewno? Daleko od brzegu kominka? Na Âśrodku, czy z boku?
Czy nie wpada wam do kratki trochę Âśmiecia z drewienek? Czy macie w zwiĹĄzku z tym kolanko w piwnicy pod wylotem (spodziewam się, że może mieć to wadę w postaci większych zawirowań powietrza: gwizdania i słabszego przepływu).

Czy z kolei dmuchajĹĄce powietrze spod kominka nie wydmuchuje stamtĹĄd kurzu i innych Âśmieci?

To będzie dla mnie oznaczało wiercenie stropu... co myÂślicie o wywierceniu np. 2 otworów po np. 6 mm zamiast jednego 9 mm?

2. Piec (gazowy) w piwnicy mam dwufunkcyjny (bez turbo). On w końcu też zasysa powietrze. Czy nie warto zatem przy okazji doprowadzić również do piwnicy powietrza (teraz do zasilenia piwnicy w powietrze, a z czasem gdybym kupić piec z turbo, to właÂśnie do podłĹĄczenia)?



Ciapek - 08-03-2006 00:37
A ja nie mam żadnej rury z doprowadzeniem powietrza.



krzysztofh - 08-03-2006 07:27

A ja nie mam żadnej rury z doprowadzeniem powietrza. I nie ma się czym pochwalić.



toomas - 08-03-2006 07:53
Czy na rurze doprowadzającej powietrze instaluje cie jakas przepustnice aby zamknąć dopływ w czasie gdy kominek jest nieużywany??



ubek - 08-03-2006 08:55
Gdzieś przeczytałem, ze można to sprzegnąć z cięgnem do regulacji szybra. Na pewno byłoby to korzyste, przez tak dużą średnicę nieźle ciągnie



eRaf - 14-03-2006 13:01
Dla tych, którzy planują wykorzystać powietrze z piwnicy do wentylacji uwadze polecam część z poniższego linku (należy go w całości skopiować) "Zamrożona piwnica". Inne fragmenty też są niezłe.
http://www.instalator.pl/archi/2006/mi1(89)/66.pdf
http://www.instalator.pl/archi/2006/mi1(89)/67.pdf
Pzdr



golewo - 14-03-2006 14:13
a powie może ktoś jakie firmy robią jeszcze wkłady (oprócz Tarnawa) z doprowadzeniem bezpośrednio powietrza rurą do wkładu?
chcę taki ponieważ bede miał centralkę nawiewno-wywiewną z rekuperacją i mam obawy czy by to pobieranie powietrza nie zakłóciło równowagi (a zresztą jak juz ktoś powiedział jak braknie prądu to wszystko w łeb;) ).....a tak będzie rozdzielone i po kłopocie
tylko właśnie coś nie wszyscy producenci takie wkłady robią



szakir - 19-03-2006 18:56
Użytkuję kominek z doprowadzeniem powietrza do kominka (SUPRA 12kW,nieprzystosowany do tego fabrycznie).Powierze doprowadziłem pod wkład,od tyłu,zaślepiając jednocześnie wlot od strony pomieszczenia.Rura spiro,160mm przechodzi przez ścianę do kotłowni a stamtąd przez ścianę na zewnątrz budynku. Wlot na wysokości ok.50cm nad ziemią zamknięty stosowną kratką wentylacyjną z siateczką p/owadom itp.Po drodze zaistalowałem filtr powietrza mojego pomysłu,jest potrzebny,co widać przy wymianie wkładu.Przed filtrem zainstalowałem wentylator F 600m3 z regulacją obrotów ale najczęściej go nie uruchamiam,bez niego też to funkcjonuje,tyle na razie.



cezak - 19-03-2006 19:27
dygresja

ja użytkuję sporadycznie kominek 14 KW Spartherm, rura DN 100 doprowadzająca powietrze pod wkład, ale nadal nie rozumiem dwóch rzeczy:
- dlaczego wkład zamknięty zużywa 6-8m3 powietrza /h a otwarty 100-150m3/h przy tej samej mocy kominka. Dla mnie to jest sprzeczne z prawami fizyki i
- od czego faktycznie zalaży moc kominka. Ja mam wrażenie, że od tego ile się do niego zdoła faktycznie włożyć na raz,

Jeśli ktoś z was, ma tę wiedzę ugruntowaną, proszę o instruktaż,



Kris_1999 - 19-03-2006 19:35

a powie może ktoś jakie firmy robią jeszcze wkłady (oprócz Tarnawa) z doprowadzeniem bezpośrednio powietrza rurą do wkładu? Ja od przedwczoraj posiadam kominek KFD EKO PANO90 i on posiada doprowadzenie powietrza bezpośrednio do komory przez specjalny otwor. A szyber ma "powietrzny".



ppp.j - 19-03-2006 20:53

- dlaczego wkład zamknięty zużywa 6-8m3 powietrza /h a otwarty 100-150m3/h przy tej samej mocy kominka. Dla mnie to jest sprzeczne z prawami fizyki i Bo we wkładzie następuje spalanie drewna w sposób kontrolowany. W tym wypadku ilość powietrza jest taka by podtrzymać proces spalania natomiast w kominku otwartym jest swobodny przepływ powietrza, czyli przez komin przepływa nie tylko powietrze w postaci spalin, ale również ciepłe powietrze z nie spalonym tlenem, które we wkładzie skierowane by było do ogrzania pomieszczeń systemem DGP.

- od czego faktycznie zalaży moc kominka. Ja mam wrażenie, że od tego ile się do niego zdoła faktycznie włożyć na raz, Tak, ale to drewno należy gdzieś zmieścić, czyli od rozmiarów komory załadowczej wkładu.



tułka - 19-03-2006 21:44
Ja mam kominek 16 kw (KRATKI) i powietrze doprowadzone z zewnątrz stalową rurą średnicy 10 cm. Wprawdzie wlot nie jest bezpośrednio do kominka, ale mam zrobiony pewien "patent" żeby nie wiało po nogach. Otóż zrobiona jest w podstawie kominka mini - komora, która jest oddzielona całkowicie od pomieszczenia, a powietrze jest skierowane pod wkład. Po nogach nie ciągnie, a w kominku pali się super. Na zewnątrz rura znajduje się metr nad ziemią i jest zakończona kratką, którą mogę sobie zamknąć, kiedy nie będę palić. (Kiedy to będzie?!) Pozdrawiam



VIP Jacek - 16-04-2006 20:51
Czytając szereg wypowiedzi na na tym forum odnośnie tego co w temacie, dochodzę do wniosku, czy jest sens stosowanie osobnego doprowadzenia powietrza do wkładu przy zastosowaniu wentylacji mechanicznej?
Bo przecież powietrze do spalania wkład może pobierać sobie z danego pomieszczenia poprzez wentylację mechaniczną.
Problem pojawia sie jak sądzę w chwili, gdy nie palimy w kominku, a powietrze zasysane przez rurę dopływa nam do naszego domu bez jakiejkolwiek kontroli powodując wychładzanie go. Co wtedy? Czy posiadacie jakąś przepustnicę, która zamyka dopływ powietrza, wtedy kiedy nie palicie w kominku i z tego powodu nie jest wam potrzebne powietrze do spalania.
Ja jestem zwolennikiem doprowadzenia jednak tego powietrza osobną rurą pod chudziakiem, ale z jakąś przepustnicą, ale chcę też poznać opinię innych, a szczególnie tych co już swoje kominki z tym powietrzem zew. użytkują. :D



toomas - 17-04-2006 10:29
tez mnie ta przepustnica ciekawi. Jestem za miontażem takiego elementu ale jeszcze nie doszukałem sie zadnych przykladów czy opini..jak narazie szukam.